Walentynki

Bankietówka w kształcie serca o smaku tiramisu, czyli moja celebracja Walentynek.
Co prawda walentynkowy deser został przeze mnie pochłonięty z dwudniowym wyprzedzeniem, ale myślę, że i tak mogę to podciągnąć pod świętowanie z okazji Dnia Zakochanych. Jednak, czy mam prawo do celebrowania tego cudownie komercyjnego dnia? Czy jestem zakochana? Czytaj dalej

Zieleń na gęsto

Pływać się nie dało w tym jeziorze, ale mam przynajmniej fotkę na pamiątkę. W trakcie szaroburej jesieni trzeba podziwiać zieleń w formie cyfrowej. Ponoć taka opcja też uspokaja umysł. Próbować zawsze warto, ale już wiem, że na mnie to nie działa. Może spróbuję innej boskiej zieleni w postaci chmielowego napoju.
Niech żyje weekend!

Ostatnie promienie wakacji

Nawet nie wiecie jak bardzo się cieszę, że nie muszę planować powrotu do szkoły, a pierwszy dzień września już nie brzmi dla mnie złowrogo. Jednocześnie wciąż współczuję wszystkim szkolniakom i trzymam kciuki za ich udany i bezpieczny powrót do szkoły w tych szalonych czasach.
Niech moc będzie z Wami!
A w sumie, to z nami wszystkimi…